Wydarzenia

        

W RAMACH PROGRAMU

ERASMUS+

  realizujemy projekt europejski

"Concept, Cooperation, Creation"

we współpracy z Rumunią i Turcją. WIĘCEJ

W dniu 22 I br odbyła się w naszej szkole spontaniczna akcja Sekcji Przyrodniczej wsparcia podpisami petycji pt. „Powstrzymajmy niszczenie Puszczy Białowieskiej”, której adresatem jest Pani Premier.

Czytaj więcej...

Cel wyjścia :

Dojście do Diabelnego Kamienia , fotografowanie i szukanie zabytków

naszej historii oraz przyrody .

Plan  wycieczki :

- Godzina 11;00 zbiórka pod galerją handlową ,,Alfa'' .

- Godzina 11;30 małe zakupy w sklepie na ul. Wita Stwosza .

- Godzina 11;50-12;20 przerwa na obiad polowy .

- Godzina 15;00-16;00 powrót do domu .

Trasa wycieczki :

- Przez punkt widokowy na skraju lasu dojść do nieczynnej żwirowni , z tego miejsca do doliny elfów . Następnie kierując sie na Dolinę Radości dojść do doliny Schwabego i ulicy Bytowkiej  z tego położenia przez Dworek Oliwski do celu podróży .

Napotkane zwierzęta :                                                      

- Żaba trawna .

- Sarna .

- Nieznane nietoperze .

- Dziki .

Uczestnicy :

- Sebastian Onasz

- Łukasz Głyżewski

- Mateusz Kulis 

- Jędrzej Szefka

Przebieg Wycieczki :

O godzinie 11 wszystcy uczestnicy zebrali się w wytyczonym miejscu wraz z najpotrzebniejszym sprzętem . Około godziny 12 dotarliśmy do żwirowni na obiad. Szybko nadrobiliśmy czas dochodząc do Szwedzkiej Grobli około godziny 13 . Idąc do celu umilaliśmy sobie trudny marsz śpiewem i ciekawostkami o przyrodzie . Pierwszym znaleziskiem była olbrzymia sosna zwyczajna której obwód pnia był rozpiętości około 3-4 metry. Następnym znaleziskiem był kamień opisany w podręczniku , niestety deszcz zmył wszystkie litery tak, że nie udało się ich odczytać . Idąc jakieś 2-3 km dalej odkryliśmy głaz z wypisanym niemieckim napisem i wyraźnymi śladami po kulach , koło tego znaleziska leżała rzadka szyszka którą zabraliśmy ze sobą. Kiedy dotarliśmy do dworku oliwskiego zobaczyliśmy piękny dom kryty strzechą , był to budynek kompleksu hotelowego . Doszliśmy do potoku oliwskiego napełnić manierki wodą ale po chwili ugrzęźliśmy w gęstym , mulistym i sięgającym po pas brzegu tego strumienia , jednak po chwili jednak udało nam się uwolnić . Na ulicy Bytowskiej w głębi lasu zobaczyliśmy stare rozpadające się budynki i parking na którym stały zarośnięte przyczepy , w jednym z tych budynków znajdował się złomowiec z dziwnie wyglądającymi szynami z kolei wąskotorowej. W dolinie Schwabego znajduje się dużo podmokłych terenów , wiedząc to uwagę naszą zwróciła hodowla i smażalnia ryb słodkowodnych na tyle, że stwierdziliśmy że wejdziemy na jej teren , tam znajdowała sie jedna z niewielu żab trawnych - zrobiliśmy jej zdjęcie i poszliśmy dalej . Po jakiś 400 metrach znajdowało się rozwidlenie  chociaż mapa wskazywała, że w lewo, to my postanowiliśmy pójść na chwilę w prawo zbadać teren tam się znajdujący , była tam zatoczka z pobliskiego stawu oraz dawne zabudowania wojskowe oraz wiele strumyczków i bagien , tak głębokich że samemu nie dało się z nich wyjść . Nad wieloma strumykami dało się przejść tylko po zwalonych pniach drzew i tak też zrobiliśmy . Kiedy już mieliśmy kierować się do wyjścia Sebastian wpadł w jedno z tych bagien tak głęboko, że jego towarzysze musieli go wyciągnąć .Wracając na szlak poszliśmy już zgodnie z mapą, śpieszyliśmy się, ponieważ było już prawie po 15. Idąc zgodnie z mapą niestety straciliśmy orientację, ponieważ mapa jest już dość stara i droga sie skończyła, a mapa pokazywała że trzeba iść dalej prosto... Na szczęście Mateusz spytał się biegacza, jak dojść do kamienia. Biegacz (nie owad :) dobrze wiedział jak tam trafić i przekazał nam niezbędne informacje. Należało się cofnąć 600 m i skręcić w lewo.  Nareszcie doszliśmy do celu wycieczki , zrobiliśmy zdjęcia i zaczęliśmy wracać, ponieważ była już godzina 16. Pomimo początkowego bardzo dobrego tempa złapaliśmy naprawdę spore opóźnienie szukając znacznika przy którym mieliśmy skręcić. Po półtorej godziny błądzenia po ciemku w lesie spotkaliśmy drugiego biegacza, niestety tak jak ten pierwszy doskonale wiedział gdzie jest, tak ten nie bardzo był w stanie powiedzieć, gdzie się znajdujemy. Po chwili myślenia stwierdził, że znajdujemy się w pobliżu Niedzwiednika i najbliższe wyjście do ulicy znajduję się niedaleko nas . Tak naprawdę wprowadził nas w błąd, ponieważ żadnego wyjścia z lasu tam nie było . Po 20 min. marszu zauważyliśmy jakieś światła i w tym momencie Sebastian krzyknął ,,Słowackiego!". Rzeczywiście, znajdowaliśmy się prawie na samej górze tej dojazdówki do obwodnicy. Postanowiliśmy zejść w dół tej ulicy, w między czasie Jędrzej w akcie paniki zadzwonił do swojego Ojca, żeby po nas przyjechał, ale my i tak pojechaliśmy Autobusem . Pożegnaliśmy się z naszym druhem i poszliśmy na przystanek, gdzie już po chwili zjawił się Autobus do Galerii Bałtyckiej, gdzie zmieniliśmy Autobus i pojechaliśmy prosto do domu .

Więc wycieczka skończyła się gdzieś około 19;20 a miała o 15-16 .

 

 

 

 

 

Sprawozdanie wykonał:

Sebastian Onasz

Sekcja Przyrodnicza im. dr F. Krawca przy SU naszego Gimnazjum

Relacja z wycieczki przyrodniczej „Jesień idzie przez Park (Trójmiejski Park Krajobrazowy)”

W dniu 3 X 2015 odbyła się wycieczka Sekcji Przyrodniczej im. dr Feliksa Krawca działającej przy Samorządzie Uczniowskim naszej szkoły do Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Określiliśmy  trzy główne cele do zrealizowania w jej trakcie:

Czytaj więcej...

W sobotę 3 października 2015 r. wybieramy się na 3 godzinną wycieczkę do TPK w rejon doliny Samborowo. Zapisy chętnych u Mateusza Kulisa 3C lub w czytelni szkolnej.

DOPALACZE. Gdzie szukać pomocy?

 

Odkrywamy talenty na Pomorzu

 

Partnerzy Gimnazjum nr 20 im. Hanzy

 

Template Settings
Select color sample for all parameters
Red Green Blue Gray
Background Color
Text Color
Google Font
Body Font-size
Body Font-family
Scroll to top